W tym roku Wigilia drużyny rozpoczęła się 22 grudnia o 17:30. Zostały na nią zaproszone nie tylko
harcerki, ale także ich rodzice.
Standardowo spotkanie zaczęło się grą. Jej celem było poznanie świątecznych tradycji. Każdy z patroli
dostał jeden przedmiot. Należało znaleźć punkt, w którym był potrzebny, wykonać zadanie i w
nagrodę dostawało się coś innego, z czym należało pójść dalej. Gra się kończyła w momencie
odwiedzenia wszystkich punktów. Zadania były różne. Miałyśmy rzucać puddingiem o ścianę,
naśladując taką tradycję ze Słowacji, rozpoznawać przyprawy po zapachu ze względu na zwyczaj
chodzenia do KFC w Wigilię w Japonii czy tworzyć pająka, który ozdobił biednej kobiecie z Ukrainy
choinkę. Wszystkie były bardzo ciekawe.
Następnym punktem programu była inscenizacja. Odgrywałyśmy zdarzenia, o których czytała
drużynowa. Opowieść dotyczyła roku harcerskiego, następujących po sobie wydarzeń. Rodzice
obserwowali nas ze sceny. Co jakiś czas mieli za zadanie odpowiedzieć na pytanie, co będziemy dalej
robić.
Na koniec było to, co chyba każdy uważa za najfajniejsze. Jedzenie i prezenty! Na stole po środku
kręgu było 12 ciast, nawiązanie do zwyczajowej liczby potraw. Rodzice mogli się zadeklarować do
przyniesienia jednego z nich, wpisując się do tabelki z e-maila. Prezenty rozdawała jak co roku
najmłodsza harcerka. Tym razem była to Hania z zastępu próbnego. W międzyczasie zastępy
przedstawiały się i śpiewaliśmy kolędy.
Spotkanie zakończyło się odśpiewaniem „Bratniego słowa”. Cieszę się, że mogłam w tym
uczestniczyć.
Szeregowa Zofia Urmańska